W poszukiwaniu (...) czasu


Mały wgląd w to, jak szukam odpowiedniej do nowego komiksu techniki. // Widziałem ostatnio trzy dokumenty, a o dwóch napiszę. Pierwszy, "Człowiek, który pokonał Pentagon" (2009), zobaczyłem w ramach Watch Docs. Daniel Ellsberg skserował z rodzinką trochę dokumentów TOP SECRET i opublikował je w amerykańskiej prasie, co przyczyniło się do wzrostu niepokoju społecznego i podjęcia ostrej debaty na temat obecności Amerykanów w Wietnamie. To typowo ciachany dokument z gadającymi głowami, ale naprawdę trzyma w napięciu. Świetną rzeczą są nagrania rozmów telefonicznych Richarda Nixona. Drugi, który właśnie przed chwilą obejrzeliśmy ze współlokatorami, "Czekając na sobotę" (2010), to polski film o nudzie, a konkretnie o tym, jak wpływa na młodzież na wsi i jak wokół niej organizuje się życie w kilku miejscach w Polsce. Największe wrażenie robi przesunięcie znanych nam standardów o kilka pięter w dół i świadomość, że to przecież tutaj, u nas, za rogiem. Oba polecam i wracam do rysowania. Najbardziej odpowiada mi ostatnia wersja kadru, ale jeszcze okaże się, czy przejdzie. Dam znać. PS. Fajna (tak, fajna) pogoda ostatnio. W Łodzi nie rozmawia się o pogodzie tak często jak w Jarosławiu. W Łodzi rozmawia się o tym, kto mówi "na pole", a kto "na dwór". Interesują nas sprawy naprawdę ważne. Tiririri.
PODPIS:

Komentarze:

07.11.2010, 19:36
julia
ej no, pozostałe kadry też mają swój urok. No, ale skoro najbardziej odpowiada Ci ostatni, to hm. trudno. Ale tematy rozmów mocne, oj mocne. Czuję się odcięta od spraw "naprawdę ważnych".