Słoniuszy



Ok, już nie robię sobie jaj. Dzisiaj pierwszy prawdziwy apdejt od dłuższego czasu. Rysunek specjalnie na bloga, dla relaksu. Tą techniką rysowałem podczas egzaminów na filmówkę. Zadaniem było wykreowanie trzech postaci z baśni Andersena, narysowanie ich w dwóch rzutach (przód i profil) plus zaprojektowanie dwóch scenerii. Odpuściłem kolor na rzecz szczegółowości lineartu i okazuje się - całkiem słusznie. Zadanie dramaturgiczne, czyli wymyślenie i narysowanie historii pt. "Przemiana" na około 16 kadrów, wykonałem w bardziej cartoonowej stylistyce, częściowo użyłem koloru, a częściowo lawowałem. Pierwszego i drugiego dnia rysowaliśmy łącznie około 12 godzin. Trzeciego dnia oglądaliśmy filmy i pokazywaliśmy portfolio, a ostatniego dnia analizowaliśmy obejrzane filmy i odpowiadaliśmy na różne hydeparkowe pytania komisji. Wyniki były po 19 ostatniego dnia, a ok. 10:30 byliśmy już z Iq i Cantym po naszych rozmowach. Czekania było dużo. Rysowania było dużo. Nerwów było dużo. Tak w skrócie wyglądały nasze egzaminy.
PODPIS:

Komentarze:

01.08.2010, 09:37
a.
UWIELBIAM!

21.07.2010, 12:09
julia
jeju.. świetne..