Projekt kolec lagu (5) - Gotowości!



rys. kolec & lagu

Oj, zagapiłem się w blogowaniu. Żeby elegancko wejść w marzec, publikujemy dwie spośród pierwszych 10 gotowych stron naszego komiksu :) Właśnie tak to wszystko będzie wyglądać (+ tekst tu i tam). Jeśli chodzi o "Czasem", gotowych jest 12 plansz. Czyli właściwie w obu projektach jestem w 1/5 drogi.

Marzec to dobry miesiąc. Czuję się w Łodzi jak na wakacjach - weekend, słońce (!), obce miasto, trochę wolnego czasu i świadomość, że nicnierobienie też jest robieniem. No właśnie, czas. Za własny szczyt dobrej organizacji uważam codzienne wykrawanie kilku godzin na czytanie książek. Dzięki temu udało mi się skończyć "Wyspy na Golfsztromie" (Hemingway, dobre, ironiczne, smutne), "Strażnika sadu" (McCarthy, bardzo dobre, smutne), "Małe listy" (Mrożek, różnie, ale często bardzo ładne plus te Mrożkowe rysunki) i zacząć "Zielone wzgórza Afryki" (znowu Hemingawy, spokojne niczym tytuł, poczciwe) i ustawić w kolejce "W ciemność" (tu wraca McCarthy). Obliczyłem ostatnio, że odkąd studiuję, tu mnożę 5 razy 30 i otrzymuję 150 dni, obejrzałem ponad 100 (czyżby ze 150?) filmów. Od "Czerwonej pustyni" po "G.I. Joe", od filmów Chaplina, Griffitha i Langa po produkcje oskarowe. Filmy na zajęciach, filmy po zajęciach, filmy w weekendy. Pranie mózgu, które koniec końców zepchnęło mnie w książki (chęć nieoglądania* przy chęci dalszego poznawania).

Mix międzymiastowy: jako jarosławski patriota wciąż kupuję ciastka z mojego miasta, a jako patriota łódzki zapijam je tutejszą maślanką. Na zdrowie bardzo.

* piszę te słowa będąc po trzech filmach, odcinku serialu i kilku krótkometrażowych animacjach w ciągu ostatnich dwóch dni.
PODPIS:

Komentarze:

07.03.2011, 22:00
Deros
Właśnie mnie część druga Larssona wessała :)

07.03.2011, 20:51
kolec
a: No właśnie też nie mogłem skończyć wielu książek, więc stwierdziłem, że to problem z doborem lektur. Kurację "wciągania się w książki" zacząłem od kupienia Larssona :) (podziałało)

fifi: no kurde!

lagula: ehee

07.03.2011, 12:32
lagulagu
bomba : D

07.03.2011, 12:24
fifi
też bym coś poczytał, ale podręczniki do elektroniki i logiki komputerów skutecznie wybijają chęć na cokolwiek.. fajnie, że oglądasz tyle filmów i dobrze że housa nie ruszasz..:D cu u mnie i kup mołtendju:p

06.03.2011, 22:24
a
Hemingway moją miłością, ale przyznam, że 'komu bije dzwon' wciąż leży nieskończone (z resztą jak prawie wszystkie książki za które się łapię). za to do jego opowiadań na dowolny temat pałam miłością wierną i dozgonną. no i dodatkowo bardzo kojarzą mi się z latem, ale to już taka osobista dygresja :)

06.03.2011, 22:12
kolec
Brzozo, no ja polecam!

Grzybiarz, marudzisz bardzo maturalnie. Masz tyle czasu, ile chcesz mieć :)

Deros, napój z Jarosławia, hm, sam nie wiem, nie mamy piwa jarosławskiego. Ba, nawet taniego wina.

Julia, od dzisiaj mamy telewizor, mogę opalając się oglądać śnieg w tv.

Renatka :(

Michał: nie wiem, może ja potrzebuję takich książek. Zacząłem bez sensu kręcić się wokół jakichś felietonów na tematy, o których nie mam pojęcia, czytać same wywiady albo jakichś zmanierowanych autorów. Te hemingwayowskie książki są spokojne, powolnie prowadzone, dużo opisów przyrody. Na pewno niczego nie udają, choć o wyobraźni Hemingwaya różnie się mówi ("Zielone wzgórza Afryki" to podobno same autentyczne historie). Nie wiem, mnie czytanie Hemingwaya póki co bardzo relaksuje. Zobaczymy jak po kolejnej książce, w kolejce czeka "Pożegnanie z bronią" :) O "Wiosennych potokach" niczego jeszcze nie słyszałem. Dziękujemy za miłe słowa.

06.03.2011, 21:56
Michał Misztal
Patrzę na ilustracje i po raz kolejny stwierdzam, że jesteście zajebiści.

Jeśli chodzi o Hemingwaya, czytałem tylko "Słońce też wschodzi" i "Wiosenne potoki" - według mnie obie średnie, tak więc tego autora odpuściłem sobie na bliżej nieokreślony czas.

06.03.2011, 20:32
renatka
przypominam o obowiązku zrobienia filmu pierwszorocznego na zaliczenie.
bo np. JA mam już około pół minuty :*

06.03.2011, 19:56
Grzybiarz
Pozamiatałeś!

P.S. Chciałbym mieć tyle czasu ile Ty. Ja ledwo zdążę oglądnąć tygodniowo dwa odcinki serialu (Californication, Shameless), jeden anime (DB Kai, już końcówka :() i jakiś film w nocy z piątku na sobotę. O czytaniu nawet nie wspomnę, bo ostatnio tylko lektury :)
Muszę nadrobić wszystko co napisał McCarthy. Od dawna się zbieram, ale chyba na to przyjdzie czas w drugiej połowie maja ;)
Poooozdroooo!

06.03.2011, 19:43
Brzozo
Przypomniałeś mi, że muszę jakieś książki Hemingwaya przeczytać.

06.03.2011, 18:57
Deros
Zapraszam na tradycyjną łódzką bajaderkę od Dybalskiego jak dorzucisz jakiś napój z Jarosławia :D Drugi Marcin jak chce to też się może załapać :)

06.03.2011, 18:48
julia
Jaki z Ciebie jarosławski patriota skoro w Jarosławiu zamieć śnieżna, a w Łodzi słońce. Nie chcesz troszkę śniegu może? ;P 2 strony robią wrażenie, prosimy o więcej ;) Książki!