Poszukiwanie



To ten moment, w którym autor dochodzi do wniosku, że obrał niewłaściwy tor. Nie, to nie oznacza rezygnacji. Po prostu pora przejść na ścieżkę obok. Wrócę za około miesiąc, kiedy nauczę się trochę operować nowym stylem, a w międzyczasie będę zmieniał nieco wygląd bloga, żeby pasował do umieszczanych tutaj za jakiś czas prac. Życzcie szczęścia. Have a nice month, lads!

PS. Może za ten czas pewne rzeczy nie będą tak bardzo do dupy jak teraz?

PODPIS:

Komentarze:

20.10.2008, 17:33
dunka
Ja z innej perspektywy niż pozostali - starszej siostry, która w zamierzchłym dzieciństwie nazywała młodszego o sześć lat Brata Małym. Nie idzie o kuriozalne obecnie brzmienie tego, w związku z dzielącymi nas ponad czterdziestoma centymetrami, ani o banalnie nagłe ocknięcie się na zasadzie 'jak ten czas leci', bo bynajmniej nie jest to początek procesu. Procesu bycia zaskakiwaną Jego dojrzałością, konsekwencją i świadomością własnych decyzji – niezależnie od stopnia przyzwyczajenia. Takie swoiste perpetuum mobile, doprawdy zacne. :)

20.10.2008, 10:41
KRL
przepięknie wygląda ilustracja w tym wpisie. tylko juz nie kumam- to jest ten nowy styl czy nie. jeżeli tak - to ja jestem ZA.

byłbyś polskim scottem morsem. a ja na takiego czekam i czekam...

20.10.2008, 00:06
turquoise
czasami to co do dupy takie juz pozostaje. do dupy.

i co? miesiąc bez rysunków Twoich? oszukujesz Panie Ser-cowy!

ale zmieniaj bloga. i najlepiej miejsce na które obrazki wrzucasz zmień. zrob to dla mnie ;D

3maj się Kolcowy Kolcu... *;

19.10.2008, 22:15
kolec
E nie, ten obrazek z nowym kierunkiem nie ma zupełnie nic wspólnego :)

To taki tajny projekt, to powyżej.

19.10.2008, 21:45
Daniel Cha
Kibicuję, Marcinie. Ciekaw jestem, z czym do nas wrócisz i jak to będzie się prezentowało w komiksowym medium.

P.S. Nie łudź się. Im dłużej się w tym siedzi, tym bardziej to co robisz będzie się wydawało do dupy. Pozostaje wyhodowanie w sobie narcystycznej cząstki, która będzie równoważyła krytyczną.

19.10.2008, 20:33
kmh
ejno, ale nie zamierzasz poświęcić się wyłącznie ilustrowaniu bajek? Ja rozumiem, że zajęcie miłe i szlachetne, ale mimo wszystko..

:)