Popsuty komputer


Dziś popsuł mi się komputer - dysk z komiksami, drugorocznym filmem, zleceniami, dokumentami. Oddałem supermaszynę do serwisu i, czekając na telefon z informacją dotyczącą diagnozy, nie poszedłem na zajęcia. W tym czasie wyspałem się, przeczytałem fragment dzienników Tarkowskiego, posprzątałem w pokoju, zjadłem megaobiad przyrządzony przez Asię, poszedłem na spacer i narysowałem powyższe stwory (bardzo odświeżające, od miesięcy nie rysowałem tak po prostu) przysłuchując się audycji Wojciecha Manna. Właśnie odebrałem komputer cały, zdrowy, naprawiony. No i co mam robić przez resztę dnia...?
PODPIS:

Komentarze:

17.05.2012, 01:08
Asia
Wow, to chyba mój debiut na Twoim blogu! Będę teraz zapamiętana na wieki!
(a historię Twą znam za dobrze. Dalej nie wiem, jak Cię pocieszyć w tych trudnych chwilach :

17.05.2012, 00:38
Grzybiarz
Co to za Asia? :>

P.S. Świetne rysuny, aż chciałoby się o nich jakąś historyjkę napisać :D

16.05.2012, 01:34
Rob
Fajne te dziamby, takie w Twoim starym stylu.