Paski takie




Klikajcie sobie w obrazki, żeby zobaczyć większe wersje.

Postanowiłem odchamić się wakacyjnie i poczytać książki. Wczoraj przeczytałem "Nula" Marka Nowakowskiego, którego znam z "Raportu ze stanu wojennego". Nowakowski dobrze wprowadza w klimat, nieźle buduje postacie i nawet potrafi wciągnąć, ale jego historie często kończą się jakby na samym starcie. Kiedy tylko uda mi się wkręcić w opowieść, autor stawia kropkę i mnie - rozczarowanemu, ale i zaciekawionemu - pozostają domysły, co stało się dalej. Może to też jest sposób na opowiadanie...? Dziś z kolei zacząłem "Pensjonat" Piotra Pazińskiego. Podoba mi się zmurszała aura, jaka bije z tej książki. Bardzo sugestywne opisy, ciepłe wspomnienia i trochę informacji o holokauście. Na razie czyta się miło, choć "miło" może wydawać się tutaj słowem nieodpowiednim. Ten pensjonat to dla mnie taka miniaturka przeszłej Polski, w której od jakiegoś czasu bardzo chciałbym chociaż przez chwilę móc uczestniczyć.
PODPIS:

Komentarze:

26.07.2010, 21:21
kolec
bo to esbek narracjonuje :)

26.07.2010, 21:15
a
czemu podpis s.b.?
książki, wakacje, odchamianie się... coraz bardziej abstrakcyjnymi pojęciami operujesz.

26.07.2010, 20:58
j
teraz już nawet w formacie mp3 mamy to wyciszenie :) tylko mało kto z niego korzysta..