Otacza nas tyle wspaniałości


Dzisiaj o celach 2010. Zrealizowałem pięć z sześciu, a jak pisałem jakiś czas temu, byłbym zadowolony, gdyby udało się choćby dwa. I tak zdałem prawo jazdy, maturę, dostałem się na studia, skończyłem Kapitana Sheera i wygrywałem w konkursach ogólnopolskich, co trochę mnie dziwi, bardzo cieszy i cholernie zastanawia. . Ostatni cel nie został osiągnięty, chodzi o MFK. Ale chyba dzięki temu zrozumiałem, czemu warto poświęcić się w przyszłości i od dzisiaj podejmuję trzy kolejne wyzwania. Wszystkie rysunkowe, jedno z nich czysto komiksowe, drugie pośrednio, a trzecie w małym tylko stopniu. Celów prywatnych (życiowych) nie zamierzam już wyznaczać na łamach bloga, ale na relację z osiągania (lub nie) tych "artystycznych" możecie liczyć.

Do dzieła! (po angielsku brzmiałoby to lepiej)
PODPIS:

Komentarze:

29.11.2010, 12:48
Iron
Gratuluję spełnienia celów i trzymam kciuki za spełnienie kolejnych. Dasz radę :)

06.11.2010, 11:15
kolec
roki roki

05.11.2010, 22:03
Outpost
Jakoś dziwnie niekalendarzowo te kolejne roki u Ciebie lecą... Gdybyś jeszcze był wyznawcą prawosławia, to mógłbym rozumieć, choć i tak przedwcześnie!
Kiedy w China obchodzony jest nowy rok? :)

01.11.2010, 13:57
a.
trzymam kciuki zdolniacho!

31.10.2010, 22:31
ilayla
No to życzę powodzenia! ;)

31.10.2010, 22:17
kolec
nie-e, to plan na kolejny rok, ale zaczynam realizację już teraz, bo sezon 2010 zamknąłem przedwcześnie :)

31.10.2010, 22:07
a
i to wszystko przed końcem tego roku?
no, to do dzieła!

31.10.2010, 21:35
julia
lubimy wyzwania, zamglone oko o niezdefiniowanym kolorze też.