Nazwijmy to portfoliem










Kiedy okazało się, że mam zaprezentować swoje plansze pewnej jarosławskiej plastyczce, a w niedalekiej przyszłości także w ratuszu, pomyślałem, że dobrze by było cały ten stuff w końcu zebrać do k.. kolorowego segregatora. I oto jest. Na upartego można powiedzieć, że to ostatnie pół roku mojego życia. Eh.
PODPIS:

Komentarze:

04.04.2009, 23:49
kolec
Jaką nagrodę niby? Komiks o Jarosławiu jest w planach. Planach? Hm. Marzeniach może.

04.04.2009, 22:13
Rob
Klucze do miasta Jarosławia.

Te niektóre z tych plansz to mi wyciskają łzy z oczu.

04.04.2009, 21:33
Bulbin.eu
Od dnia, gdy Olaf Ciszak, mój ówczesny oraz pierwszy (i jedyny?) komiksowy mentor/mistrz, przytargał ze sobą ogromny segregator wypchany pracami, sam posiadam coś podobnego ;). Na razie wszystkie prace mieszczą się w dwóch zbiorach ponumerowanych latami od 2003, a ważących w sumie więcej od niejednego dziecka. Taki segregator to pożyteczna rzecz. Choć czasami łatwo wpaść w obsesję wkładania tam każdego bazgrołu lub rysowania g**na tylko po to, aby coś tam wsadzić.
Dostaniesz jakąś nagrodę od burmistrza :D?

04.04.2009, 00:29
skarża
wygląda na niezłą rzecz, na pewno zrobi wrażenie.