MINIfotorelacja z WSK '08



Od prawej pręży się Robertowa cola, nadsański przysmak,
czyli ciasteczka z Jarosławia, potem ja i Robert. Na pier-
wszym planie uśmiecha się Ania. Niespodziewanie wkradła
się na zdjęcie ręka Daniela. Zdjęcie z baru przyfestiwalowego.



Tutaj już mamy fotkę z obiadu. Wyżej przedstawiony
jegomość fundował trunki, a pani po lewej, Nefertina,
towarzyszyła nam dzielnie przez prawie całe spotkania.
Robert dzierży swój portret, który można znaleźć na
tylnej okładce "Przygód Powstania Warszawskiego".
Ale o tym niżej. Aga dzierży Morfołaki M. Skutnika.



Spotkanie w małej sali (piwnica) z drużyną Netkolektywu.
Od lewej Godai, jak się okazało wygadany gość. Pośrodku
siedzi nieco rozmazany Mc.Owiec, z prawej śmieje się Bele.
Mnie się wydaje, czy to zdjęcie po żarcie Belego o plecach
konia? :o)) Półce życzymy wszystkiego wysokonakładowego!



No i mamy bohaterów dnia. Mazol wraz z Głowonukiem
wydali w/w "Przygody Powstania Warszawskiego" (się
zakochałem w pierwszych 3-4 stronach), a ten drugi pan
wydał także album solo - "Paproszki". Oba komiksy za-
kupiłem, oba przeczytałem, obu jestem szczerym fanem.



I obu panów serdecznie pozdrawiam, bo dzielnie kreślili
oryginalne autografy w albumach, pochwalili jarosławskie
ciasteczka, no i przeprowadzili naprawdę sympatyczne
spotkanie. Więcej stosunków z babcią - proszą fani :o))



Tutaj już mamy spotkanie na dużej sali, z którego
wyszedłem w trakcie, by obejrzeć popisy Mazola
i Głowonuka. Rozmowa była o "Pierwszej Brygadzie",
niestety swój egzemplarz zostawiłem w domu, toteż
nie mam autografu. Chciałem po wszystkim napaść
na samotnie krążącego Janusza Wyrzykowskiego
i przybić mu piątkę za świetną robotę, ale nie zdobyłem
się na odwagę. Może na MFK, może za rok, ech.



No i na koniec spotkanie z twórcami, które tak naprawdę
było jakoś na początku. Na zdjęciu Timof opowiada zdaje
się o "From Hell" po polsku. Trzeba już zacząć oszczędzać!

PS. W notce jest dużo linków - polatajcie sobie z myszą (:
Słowem podsumowania - warto było jechać dla ludzi, dla
komiksów (7 zakupionych!) i dla atmosfery. Pozdrowienia.

PODPIS:

Komentarze:

19.03.2008, 10:32
Rob
W sumie i tak przybiles piatke Wyrzykowskiemu, wprawdzie nie temu, co trzeba, ale jakas to polowiczne osiagniecie jest.

18.03.2008, 08:40
gou
OOOOja! Zupa brokułowa sfotografowana! :D Ale nie narysowałam Ci nic w CF :(( Musisz przyjechać na MFK :) pzdr!

17.03.2008, 23:48
Daniel Cha
Faktycznie, Marcinie! Nasze drogi krzyżowały się nie raz i nie dwa, a ja sam jakiś cichy byłem tego dnia. Ale na następnej imprezie już sobie porządnie prawicę będziemy mogli uścisnąć i pogadać chwilkę o tym i owym.

Przeglądałem Twojego bloga i widzę, że życie niepełne, póki się choć raz do Jarosławia nie przyjedzie. Postaram się nadrobić.

Pozdrawiam!

17.03.2008, 23:42
Nef
:) ja tam i komksy czyałam, autografy zbierałam i spotkań słuchałam :D

17.03.2008, 22:26
gaba.
Grunt, że siedem nowych komiksów jest do kakao na miłe wieczory.

17.03.2008, 22:07
Krzyś
Dobrze to podsumowałeś. Świetna rzecz, takie wyjazdy. Dobrze że Ci sie podobało, Shaggi!