Kolcowa Armia 2: Dyplomata


Postać tak dla picu. Bo przecież wielce
potężna, nieugięta, nieodczuwająca lęku
Kolcowa Armia nie potrzebuje dyplomaty.
Najwyżej po to, coby w karczmie dostać
więcej za mniej, o. Niemniej mam nadzieję,
że zaskoczyłem Was trochę jego wyglądem.

PS. Teraz już wiemy, skąd tyle wojen, heh.

Informejszyn: Mamy 80-ty adpejt! Yahoo.
Placki dla każdego. Dla pani z lewej też.
PODPIS:

Komentarze:

06.10.2007, 22:59
ag
nie obniżajcie poziomu komentarzy ...

06.10.2007, 09:27
kolec
Może będzie okazja - zagadam do niego na GG~

05.10.2007, 21:27
emilka
chcialabym zobaczyc zdolnosc jazdy konnej kolcowego dyplomaty ;]

01.10.2007, 21:45
kolec
MINIpodsumowanie września: nowy stuff zaglądał 10 razy, komentowaliście każdy niemal trzykrotnie - zostawiono 29 komentarzy. Ogólnie we wrześniu blog ruszył do przodu.

ag: Właśnie też tak myślałem o tym Żydzie/Rabinie, ale zapomniałem napisać. Jeno wiedziałem, że przez włosy i czapkę się skojarzy. Ale Żydzi chyba nie mają tak niskiej 'walki wręcz'.

01.10.2007, 21:09
ag
bravo, bravo, nie spodziewałbym się takiego dyplomaty . Ale szczerze to on wyglada jak żyd :P, znaczy, jak rabin. Ale to dobrze :P

01.10.2007, 20:43
gaba
Kolor tła prawie jak moja ściana.. tylko moja bardziej morska. :*