Kapitan Sheer i pakt


Jutro kolejny apdejt. Raczej. Postanowiłem (poważnie; to nie lenistwo) zrobić Sheera praktycznie bez tła. Nie wiem czemu. Może dlatego, że w Calvinie i Hobbesie brak tła jest uważany za coś naturalnego, a kiedy w jakimś innym komiksie autor puszcza drugi czy trzeci plan, często stwierdza się, że rysunki są niedopracowane. Czyli, że się zbutnowałem, zastrajkowałem. Hm. Myślicie, że będę w telewizji...?

PS. Powyższa plansza jest uzupełnieniem www.esensja.pl/komiks/paski/tekst.html?id=8163
PODPIS:

Komentarze:

09.11.2009, 19:41
kolec
Niby wiem, ale później Polacy myślą sobie, że co wolno Eisnerowi, Wattersonowi czy innemu Jeffowi Smithowi, to im nie i się hamują. Przynajmniej ja mam taką wizję. A hamować bym nie chciał, bo mało zwrotny jestem i pewnie wypieprzyłbym się jak długi (długi - hehe). Pozdrawiam!

09.11.2009, 19:34
Bulbin(.eu)
Calvin i Hobbes? Ale wiesz, Marcin... co wolno wojewodzie...

08.11.2009, 22:32
kolec
a, to twoja strona: rayofsunshine.tumblr.com ?

08.11.2009, 21:31
a
jakie to zyciowe! :(