Kapitan Sheer - Raport III


Gips z nogi, nodze lżej. Boli, ale chodzę, podskakuję nawet z lekka, bo czasem słońce zaświeci. Mam komórkę zastępczą. Drukarka w naprawie. Oddałem ją do serwisu z ryzą papieru w środku, to taka akcja w moim stylu. Końcowe prace nad Sheerem trwają. Być może czerwiec jest osiągalny, ale nie zapeszam. Z rozpędu wrzucam kilka zajawkowych kadrów z komiksu. Niedługo kolejny sheerowy apdejt. Tymczasem wydaje mi się, że to najwyższy czas, by zająć się problemem in vitro, eutanazji, wojny nuklearnej, ekologii, chorób XXI wieku, niewolnictwa, korupcji i głodu w kontekście jutrzejszej rozszerzonej matury ustnej z angielskiego. Ale pewnie źle mi się wydaje, heh.
PODPIS:

Komentarze:

23.05.2010, 09:04
kolec
Że to mój ulubiony komiks, hum hum hum. Później dodałem, że cytuję w nim Mickiewicza i inspiruję się Rybowiczem. Nie mogłem przegrać :>

22.05.2010, 23:22
a
o, a co takiego naopowiadałeś komisji?

22.05.2010, 10:57
kolec
Na polskim mówiłem o Sheerze!

21.05.2010, 12:57
Outpost
Te raporty to jakieś skromne...
Żadne z najlepszych kadrów tu nie widnieją...
ps.Jak trafisz na niewolnictwo albo globalne ocieplenie to na Sheera płynnie przejdziesz, a to to już temat rzeka ;)

19.05.2010, 23:51
Rob
Ja zawsze nienawidziłem dyskusji o globalnym ociepleniu.

19.05.2010, 21:59
jula
hihi. Z tą drukarką to faktycznie mistrzostwo :) Tak, tak... zdecydowanie źle ci się wydaje. Możesz sobie odpuścić ekologię. ;d