Kapitan Sheer - Po roku


EDIT: Myślałem, że objaśnienie nie będzie potrzebne, ale jednak: początki serii to czas zachwianej kreski, nieustalonych proporcji itp, więc kilka plansz trzeba przerysować, by nie odstawały w albumie od reszty, powyżej zestawiłem kadry z pierwszego odcinka z kadrami z jego narysowanej od nowa wersji.

Niby cyferki przy liczbie gotowych plansz nie zwiększają się, ale...

Weekend w Krakowie minął mi na kupowaniu książek, komiksów i płyt. W piątek byłem na Wszystko co kocham, w sobotę byłem na (!) Wszystko co kocham, później na Całe życie głupi w Słowackim. Poza tym od parunastu dni mam twittera, więc można mnie teraz znaleźć także tam... Dzisiaj mam katar i zaspałem na feriową prematuralną matematykę. Jak zwykle więc mitrężyłem "poranek" przed ekranem. Ale jakoś mi z tym dobrze.
PODPIS:

Komentarze:

17.08.2012, 16:32
pRzdaXdx
Gratuluję Beato tej wspaniałej isnuirpjącej historii. To faktycznie prawda, że mając odpowiednie nastawienie i cele zaczynamy przyciągać zdarzenia. Być może to jest tylko wyczulenie na odpowiednie rzeczy, ktf3re zbliżają nas do naszych celf3w. Ale to i tak dużo. W sumie rzecz niezbędna w tym, aby odnieść sukces, aby zrealizować to, czego pragniemy.

24.02.2010, 22:14
a
a więc dwa pierwsze kadry bardziej podobają mi się w starej wersji, reszcie jednak przerysowanie wyszło na dobre :)

23.02.2010, 13:07
kolec
Kajman, a: sprawę wyjaśniłem we wpisie:)

Rob, Kompost: Sheer, zdaje się, jest już po drugiej stronie górki... Ja jeszcze z wiekiem tyję.

23.02.2010, 07:59
Rob
Sheer się zdecydowanie odchudził przez ten rok.

22.02.2010, 22:06
Outpost
Z biegiem czasu Sheerowi zrobiły się bambusowe palce!!

22.02.2010, 17:26
a
czy to jakiś konkurs na wybieranie lepszego rysunku do danego dymku?

22.02.2010, 16:37
Kajman
a dlaczego oni się powtarzają? Nie rozumiem :(
Odpoczywaj, ale nie za długo. Komiksiarzom nie wolno.