Kapitan Sheer - lekturka






"Kapitan Sheer" na pewno nie jest komiksem dla każdego. Może dlatego, że takie komiksy nie istnieją, a może dlatego, że... zresztą, poczytajcie sami:

1) Michał Śledziński na blogu komentuje "Kapitana Sheera" oraz "Siedem tygodni" Januarego N. Misiaka (który to komiks serdecznie polecam)
2) Bartek Biedrzycki pisze o Sheerze na łamach Kultury Liberalnej, gdzie kiedyś publikowaliśmy kilka plansz ze szczurami
3) Tomasz Pstrągowski z Komiksomanii przyznaje 4 na 5 gwiazdek i celnie punktuje wady komiksu.

Niedługo dokleję tu nowe teksty, jeśli takie się pojawią, lub znów poczekam, aż zbierze się ich kilka i sklecę z "lekturkę 2". Ostatnio taki czas na blogu, że więcej jest do czytania, niż do oglądania, ale... hej, bardzo się cieszę, że o komiksie się mówi i to raz dobrze, a raz źle. Dziękuję wszystkim recenzentom za krytykę i pochwały.
PODPIS:

Komentarze:

08.07.2010, 12:50
ryz
"Bo nastoletni czar sprzedaje się tylko raz. " get adult !:-)

08.07.2010, 09:20
julia
(...)uroczą z nim zabawę
uroczej(...) kresce
historie, choć urocze (...) ;P
Och, jakież urokliwe te recenzje ;]