Ja a Smoleńsk

 

Nie wiem, czy powinienem. Napiszę tak, jak umiem i tak, jak wiem.

Siedzę przed ekranem. Patrzę w prawo: nie dalej, niż czterdzieści centymetrów od mojej twarzy wisi dyplom. Dyplom dla Marcina Podolca za zajęcie I miejsca w VIII Ogólnopolskim Konkursie Plastyczno-Literackim poświęconym Marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu organizowanym przez Związek Piłsudczyków pod patronatem ostatniego Prezydenta II Rzeczypospolitej Ryszarda Kaczorowskiego. Prezydent nie pojawił się na rozdaniu nagród, nie spotkałem go wtedy i okazuje się, że nie spotkam go wcale. To był 12 maja 2007 roku. Msza, przemarsz, poznanie siostry i wnuka Piłsudskiego, więc nerwy. W budynku, w którym rozdawano nagrody, plastyczka przedstawia mnie wąsatemu starszemu panu i dziwi się, że nie wiem, kim jest. Ten żartuje, podśmiewa się ze mnie, daje mi autograf. Plastyczka robi nam zdjęcia. Fragment jednego z nich widzicie wyżej. Janusz Zakrzeński. Tadeusz Płoski parę miesięcy temu święcił nową komendę policji w Jarosławiu. Tato poznał go i wspomina dobrze. Podobnie jak Stanisława Zająca, senatora z Jasła, działającego m. in. w Rzeszowie, a więc niedaleko Jarosławia. Trochę dalej, bo w Krakowie, podczas świąt byłem na kolacji u wujka. Siostra pokazała mi elektryczną ramkę. Na jednym z ostatnich zdjęć wujek odbiera nominację profesorską z rąk Lecha Kaczyńskiego.

Ofiary były jak sąsiedzi. Zginęło pół mojego osiedla. Mam nadzieję, że w poniedziałek w szkole będzie apel. Albo przynajmniej zawieszone lekcje i rozmowy o tym, co się stało. Nikt ze znajomych, których posądzam o jakiekolwiek pokłady inteligencji, nie ogarnia tego, co się dzieje i dziać będzie.

PODPIS:

Komentarze:

11.04.2010, 18:32
graphicus
tego nie da się ogarnąć. ani rozmiarów tragedii, ani symboliki jej okoliczności. To tragedia ludzi i tragedia Ojczyzny.

10.04.2010, 22:28
Artur
i ja

10.04.2010, 21:44
turquoise
i ja nie ogarniam.

10.04.2010, 21:35
Rob
Ksiądz Zdzisław Król był proboszczem mojej parafii.

10.04.2010, 21:32
Kajman
Wielka tragedia.