Choróbsko


Kiedy zaczynałem czytanie "dorosłego" komiksu na papierze, trafiłem na Waciane... Szcześniaka i Pałki, potem na Usagiego (a może odwrotnie), byłem fanem pierwszego zeszytu Domu Żałoby i nic dziwnego, że spodobało mi się także 10 Bolesnych Operacji Maciejolucka. Po paru latach, oddając honory rysownikowi, stworzyłem do scenariusza Dominika wyżej publikowaną jednoplanszówkę, która swą premierę miała parę godzin temu na stronce www.ziniol.pl Historia tym samym postanowiła zatoczyć koło. Skoro już o kole mowa, ostatnio napisałem parostronicówkę "Kolistość ludzi martwych" i czekam na opinie pewnego rysownika, którego chętnie widziałbym jako wykonawcę części graficznej tego komiksu. Póki co mogę jedynie powiedzieć, że popadłem w samozachwyt nad tak zmyślnym -hihi- tytułem. W niedzielę miałem studniówkę i generalnie lubię studniówki, bo studniówki są fajne i można się ubrać ładnie studniówkowo chociaż po paru godzinach studniówkowe buty (za duże!) zaczynają obcierać studniówkowe stopy drepczące to tu to tam po studniówkowym parkiecie. Dziś leczę postudniówkowe stopy (i inne postudniówkowe sprawy) rysując nowe plansze Sheera. Aha, dawno* nie było wpisu, więc tęskniłem. Dodam jeszcze do tego miksu informacji, że ładną część soboty miałem okazję błąkać się po Jarosławiu i okolicach w całkiem doborowym towarzystwie, które pozdrawiam i w ogóle. Fajnie się z Wami zamarzało. Dodając do "dodam jeszcze", oczywiście polecam każdemu wybranie sobie ulubionego mohera z obrazka, a tych (moherów) naliczyłem 22.

*Po studniówce czas niebezpiecznie przyspiesza.
PODPIS:

Komentarze:

28.01.2010, 00:00
zagubiony mąż
"Top-bluzka - odpadam! To pierwsze bez rękawków jest?"
Czekaj, idę żony zapytać...

27.01.2010, 20:05
a
a tak w ogóle, to moją faworytką - schodząc w końcu z offtopa - jest ta okrakiem wspinająca się na lodówkę ;)

27.01.2010, 19:08
kolec
a: A moje rozpoznanie jedyne to "za małe" i "ok", ale wiesz, kompleksy, hihi.

aluuu: Moją faworytką jest przywódczyni rewolucji stojąca na lodówce, walcząca dzielnie z proletariatem.

zagubiony mąż: Top-bluzka - odpadam! To pierwsze bez rękawków jest?

27.01.2010, 18:59
a
nie przejmuj się, też się na tym nie znam, moje jedyne rozpoznanie to "ładna/brzydka" i "czy zbyt strojna na codzień"

27.01.2010, 18:12
alu
uaa, kolcuś tańcował na studniówce~~!

a moherki jak żywe, aż się boję o moją kanapkę (choć z soją jest). i chyba faktycznie jest ich 22. w tym alu faworytka, próbująca zwinąć kasę fiskalną ❤

27.01.2010, 15:09
Outpost
Jeśli chodzi o przeznaczenie?
A weź ogarnij: spódniczka- sukienka,
rajstopy- rajtuzy- pończochy,
bluzka- top- koszulka!
Polecam się ożenić ;)

27.01.2010, 15:04
kolec
Heh, będzie "masz babo placek", jeśli nie ma tych 20 cm.

a: studniówki są fajneee! sukienka się przyda, hm, kiedyś. na wesele znajomej czy coś. ja tam w sumie nie wiem, czym się różnią sukienki jeśli chodzi o przeznaczenie (na sylwestra okej, ale na wesele nie wypada, za to może przyda się na pogrzeb etc...), więc nie próbuję nawet doradzać. a krowy to wszędzie są, ciężko zliczyć! (chociaż mnie znowu wyszło 22)

Maciej, Rob i AniaR: :-))

27.01.2010, 14:51
Outpost
Ja zamawiam tą do połowy za lodówką.
Mam nadzieje, że jak lodówka będzie wracała do pionu, to tam od lodówki do ściany jest z 20cm? :D

27.01.2010, 11:56
a
ja te krowy liczyłam 3 razy. za każdym razem inny wynik, ale średnia była równa 23. hm. dwoją się i troją w oczach.

a ja na swojej studniówce nie byłam i nie żałuję. jedynym późniejszym wyrazem cichutkiego smutku był zakup ładnej, wieczorowej sukienki, która wciąż zametkowana wisi w szafie (i jeszcze trochę powisi).

27.01.2010, 09:56
Maciej P
HA!
Przez chwilę myślałem, że to ja sam narysowałem :)

Bardzo dobra plansza.

27.01.2010, 09:47
Rob
Myślałem, że to sam Maciej Pałka narysował, ale ten skulony pan w dolnym prawym kącie drugiego kadru ma w sobie taką typową, kolcową poczciwość.

27.01.2010, 08:29
AniaR
Babcie wymiatają ;)