.blog






03 sierpnia 2010 Ale że co? komentarze (8)



Dwa kadry z shorta, który obecnie rysuję. Dzisiaj skończę. W końcu rysowany na A3. Trzeba mi było oswoić się z formatem. Pierwszą stronę robiłem 3 dni, drugą ze 4. Obecnie jeden dzień - jedna plansza. W cholerę dziubania.

Odkąd pisałem o tym, że zacząłem czytać Pensjonat, jestem z 10 stron dalej. Może 15. Nie obejrzałem też niczego nowego. Wakacje, taa. Czas na wszystko, akurat. Akurat "Człowiek" - dalej słucham tej płyty. Kupiłem ją przy okazji spotkania z Kubą Grocholą, który właśnie otworzył Lodowego bloga wraz z Pszrenem. Obserwujcie, bo Kuba wie, o co chodzi. http://lodykomiks.blogspot.com/

Pozdraviajka





10 sierpnia 2010 Ten wiatrak ta łąka komentarze (5)



Przeszłość. Najlapidarniejszy z lapidarnych urywek zawieszonego tymczasowo szarego projektu.

Teraźniejszość. Przeszedłem niewielką komiksową transformację, czemu daję wyraz na blogu, a większy temu wyraz dam już w niedalekiej przyszłości, na wystawie przy MFK na ten przykład.

Przyszłość. Kolejny dzień remontu, kolejna wczesna pobudka. Kolejny dzień bliżej otrzymania paczki z pięcioma nowymi płytami.

Ok, jeszcze ciekawostka. Te bliższe poziomu kreski to moje zeskanowane włosy.

Teraźniejsza teraźniejszość. Jest ranek. W nocy wielka burza. W jakiś chory sposób fascynuje mnie, że na pewno obudziła 90% miasta. W jakiś zdrowy sposób zrobiło mi się dziwnie, kiedy rano dowiedziałem się, że nie mamy piorunochronu. Niebo się wali, a u nas po staremu.




11 sierpnia 2010 No i ładnie komentarze (4)



Nowa muzyka do słuchania przy rysowaniu :o))



18 sierpnia 2010 Kapitan Sheer i plugawość komentarze (14)



A od czwartku ...wracają aktualizacje bloga. Przerwa była wyjątkowo niewakacyjna, ale chciałbym odrobić braki w apdejtach tak, żeby każdy znalazł coś dla siebie. Już od jutra nowe porcje obrazków.

Tymczasem. Czwartek. Gdzieś w Jarosławiu. Dobry wieczór, dobry wieczór! Zgodnie z obietnicą wracają aktualizacje, a na pierwszy ogień zupełnie premierowy, zupełnie w lekko zmodernizowanej szacie graficznej, zupełnie sam Kapitan Sheer! No, niezupełnie Kapitan Sheer. Ale Pirat i Krab starają się godnie go zastąpić grożąc kopią i puszczając oko do recenzentów.* Czy po raz ostatni? Jeszcze nie wiem. Pozdrawiam i zapraszam już jutro do obejrzenia kolejnej aktualizacji - Wasz plugawy kolec.

* - zalecana znajomość plansz z albumowego "Kapitana Sheera"





20 sierpnia 2010 005 komentarze (5)



Dziwnie. Sprawdziłem. Ostatnio jakaś plansza komiksowa, oprócz wczorajszej, wisiała tutaj 12 czerwca. Powyżej strona z zawieszonego tymczasowo projektu, wersja beztekstowa. Pociąg radziecki, słońce lewackie. Odwiedziny poszły od wczoraj mocno w górę. Dzięki.

Dzisiaj był dzień braku wiary w sens Wszechświata. Być może jako efekt zbyt długiego grania w fifę.




21 sierpnia 2010 - - - komentarze (6)





Muzyka: Shofar.



24 sierpnia 2010 Obrazek kapitański komentarze (3)



Kolec przekazuje, że Stieg Larsson go pochłonął.



25 sierpnia 2010 Daniel Marcin Marcin komentarze (4)



Publikuję cztery kadry z krótkiego komiksu, który wymyślił Daniel Gizicki, a który pokolorował Marcin Surma, znany również jako xulm, a w przyszłości jako czołowy polski animator. Historia jest ciepła, niespieszna, jest taka po prostu i dopiero dzisiaj dotarło do mnie, jak to dobrze, że zdecydowałem się ją narysować, bo kiedy zobaczyłem efekt prac Marcina, szczerze ucieszyłem się, że mogliśmy zrobić coś zwyczajnie ładnego. Jest w tym, jak powiada Robert "Robweiller" Wyrzykowski, jarosławska poczciwość, o której ostatnio, zdaje się, zapomniałem.



26 sierpnia 2010 Zastanówcie się sami komentarze (5)

Wydrukowałem sobie ostatnio strony tytułowe, pod nie włożyłem po kilkadziesiąt czystych kartek, polazłem na pobliskie ksero i poleciłem zbindowanie. Tak oto do każdej historii, przy której dłubię, mam osobny zeszyt na szkice, uwagi, pomysły, dialogi, storyboard i tym podobne. Jeden taki zeszycik kosztował mnie chyba 5 złotych, więc impreza jest tania, a bardzo uporządkuje mi robotę i ułatwi "archiwizację" zaplecza albumowego. Po międzynarodowym sukcesie każdego ze skończonych komiksów, będę mógł sprzedać takie notatki za 5,50 nawet. Spory zysk "jak na polskie warunki".



28 sierpnia 2010 Kamienice, chatki komentarze (5)







A to ja wyjątkowo nic nie mówię.




29 sierpnia 2010 Tulipan gotowany komentarze (2)


Teraz dla odmiany przerwa w aktualizacjach, o 3 w nocy wyruszam na miniwakacje. Niebieskie kluchy z tulipanem (tulipanem?) na głowie (głowie?) to taka tam niezobowiązująca zabawa sprzed paru miesięcy. Czekała właśnie na tę okazję, kiedy chciałbym coś napisać, ale niczego nie narysowałem z myślą o aktualizacji. Kolec.ownlog ma taką niepisaną tradycję, że nie ma wpisów bez rysunków, zdjęć albo screenshotów, nie chciałem jej przerywać. Ot, robal taki śmieszny. Do zobaczenia.









Copyrights © Marcin Podolec 2007-2015

Blog powered by Ownlog.com & Fotolog.pl