.blog






07 maja 2011 Czasem (6) - 1/4 gotowa komentarze (4)



Po kolei:
- byłem w Krakowie: polecam wystawę tymczasową w Narodowym. Świetny Wyczółkowski, Bartłomiejczyk z mocną stylistyką komiksopodobną. Odwiedziłem też Nowe Sukiennice. Niewiele ciekawego, choć wiele ważnego. Mnie głównie podobały się pejzaże.
- byłem we Lwowie: polecam się wybrać każdemu, kto nie był. Nie polecam zwiedzania Cmentarza Janowskiego, choć jest tam interesujący sektor-przedłużenie Cmentarza Orląt Lwowskich, o którym mało kto wie. Wycięte polskie krzyże i porozbijane zdjęcia Polaków to cechy wspólne obu cmentarzy. Z tym, że Łyczakowski ciągle jest przepiękny i dobrze uczy się na nim wiersza Herberta o Lwowie, na Janowskim - nie bardzo. Jest tam kilka konkretnych paskudztw. Ciekawostką są groby żydowskie otoczone siatkami, a wręcz klatkami, kształtem przypominającymi te dla ptaków. Ciężko też byłoby mi polecić ukraińskie jedzenie.
- nie polecam też jedzenia w Sphinxie po wystawie fotograficznej w ramach łódzkiego Fotofestiwalu, za to samo wydarzenie warte jest zauważenia, m.in. na Piotrkowskiej 118 jest kilka bardzo ładnych zdjęć (bryły, nieostrości, mgły, ładne formy). I smutny fakt: na facebooku wzięcie udziału w FF zapowiedziało blisko 8 000 osób, Komiksową Warszawę na tym samym portalu lubi niecałe 300 osób.
- wspomniany festiwal komiksowy zaczyna się już za tydzień. Będzie można mnie tam spotkać już od piątku, ponieważ powinienem wziąć udział w meczu koszykarskim Wydawcy kontra Reszta Świata.

"Czasem" liczy sobie już dobre 15 stron i ciągle się rozrasta!

EDIT: Mamy 8 maja, godzinę 5:09. "Czasem" ma już 16 stron.




09 maja 2011 445. Projekt kolec lagu (8): szkic okładki komentarze (5)



Na dole tytuł, autorzy, logo. Końcowa wersja okładki, rysowana i malowana "ręcznie", będzie mroczniejsza. A jak idzie rysowanie samego albumu?




13 maja 2011 Plomba! komentarze (4)



Takie oto zabawne (?) zdjęcie znalazłem w folderze lwowskim.




17 maja 2011 KW 2011 - stacjonarnie komentarze (6)




Dawniej bawiłem się w robienie zdjęć na konwentach, ale znając tegoroczne plany Miasta Fantastyki, zwyczajnie odpuściłem i zostawiłem kronikarską część profesjonalistom. Zdjęcia zrobiłem stacjonarnie, a ostatnie ukradłem ze strony magazynu Biceps. 1) i 2) Dostałem pamiątkowy egzemplarz zaproszenia, którego jestem autorem. Pawle i Kamilo - dziękuję i gratuluję! 3) Kupiłem mniej niż kiedykolwiek, ale nie narzekam. "Samotność rajdowca" jest przecudowna, książka z wydawnictwa Karakter zaczyna się obiecująco. DeusExMachina to nowy zin, nad którym czuwają trzy dziewczyny z łódzkiego ASP (Ania, Ania i tajemnicza Lagu, którą część osób miało za chłopca, co oczywiście bardzo mnie bawi), Zachęcam do zdobycia własnego egzemplarza (szukajcie kontaktu na fb). Chciałem jeszcze nabyć niewydany w Polsce album Trondheima, jednak był dostępny jedynie w komplecie z dwoma innymi, więc, no, niestety. 4) Na konwencie pokazywaliśmy z Grzegorzem Januszem i Lagu trochę gotowych plansz. 5) Ja w jedynym słusznym ujęciu i Tony Sandoval. W tle kontrowersyjny plakat. Dużo znajomych, niezdrowe jedzenie i wygrana z Wydawcami w kosza. Komiksowa Warszawa 2011 na plus.




19 maja 2011 Czasem (znów 6?) - 1/3 gotowa komentarze (7)


Z racji, że jest późno, a za 15 godzin mam egzamin z angielskiego, pozdrawiam tylko wszystkich i przekazuję, że jest forma, tak w rysowaniu, jak i w życiu.




19 maja 2011 Projekt kolec lagu (9) - 1/3 gotowa komentarze (2)



rys. laguikolecilagu

Cóż mogę powiedzieć? Stuknęło nam 20 stron (a mnie niedługo stuknie 20 lat i to już nie jest do końca OK). W najnowszym Przekroju zerknijcie na ostatnią stronę, gdzie wydrukowano niewielkich rozmiarów reprodukcję dzieła Lagu w rubryce Młodzi zdolni, tworzący album z kolcem. Trzymajcie kciuki za nasz projekt i do przodu!




27 maja 2011 450. Sesja komentarze (5)



Tak wyglądam (plafonów).









Copyrights © Marcin Podolec 2007-2015

Blog powered by Ownlog.com & Fotolog.pl