455. Czasem (10) - Półmetek


Pyk, połowa albumu (bez wprowadzonych poprawek, ale zawsze) jest już gotowa.

Lapidarnie donoszę, że wyjście na "Kontrabasistę" bardzo udane. / Przeczytałem "Nieznośną lekkość bytu". Podobało mi się, choć nie czuję potrzeby sięgnięcia po inne książki Kundery, tym bardziej, że o tej jedynej przeczytanej piszę pracę zaliczeniową i przewiduję zmęczenie tematem. Czekam na wtorek, właściwie na "po wtorku", kiedy odbędzie się nasz ostatni egzamin w ramach tej sesji i będę mógł wrócić do czytelniczego cyklu, który sobie zaplanowałem na początku tego roku. / Mamy pogańską godzinę 8:35 w sobotę. Good morning Cicely, it's your Chris in the morning!

PS. Polecam filmową relację z KW, do której dołożyłem swoje trzy grosze: klik.
PODPIS:

Komentarze:

18.06.2011, 17:32
julka
dokładnie. Kolejne radosne słowa: "placek z jagodami i kruszonką" ;)

18.06.2011, 17:22
kkkolec
tyle radosnych słów jednego dnia!

18.06.2011, 17:16
julka
hemingway!

18.06.2011, 15:16
kkkolec
julko, oj nie zdajesz sobie nawet sprawy, jak trafiłaś w sedno z tym środkiem dnia.

puste miejsce, szanse duże, że tak powiem. ale to bardziej moja wiara niż konkretna wiedza.

fifciu, masz listę piosenek w napisach końcowych

a, szanse duże, że tak powiem. przyznam jeszcze rację: owszem, był fragment o kiczu. chyba nie pisałaś, ale dobrze, że teraz napisałaś. ja na razie kieruję się w znajomą mi stronę hemingway'a lub mccarthy'ego.

18.06.2011, 10:59
a
no to elegancko! podłączam się pod pytanie o szanse na mfk.

też czytałam nieznośną lekkość. wciąż mam mieszane uczucia co do tej książki, mimo że ją skończyłam parę miesięcy temu.
z jednej strony mi się podobała. z drugiej - Kundera czasem jak rozpoczynał swoje wywody, to troszkę mu się pojechało w zbytnią abstrakcję (pamiętam, że był jakiś monolog o kiczu). jednocześnie ze skruchą przyznaję, że jestem nieco zbyt pruderyjna na tego typu książki (traf chciał, że co ostrzejsze fragmenty wypadały akurat wtedy, kiedy czytałam tę książkę pod ławką w szkole; czułam się wtedy trochę jak trzynastolatek oglądający po nocy pornosy i jednocześnie nasłuchujący, czy rodzice się nie obudzili). ale wrażenia chyba ogólnie na plus. czy ja tego już gdzieś nie pisałam?
inne książki Kundery niedawno pojawiły się w domu. nie wiem, może kiedyś...

18.06.2011, 09:58
fifcio
słuuuuchaj, wrzuciłeś link, ok. A teraz, powiedz mi co za piosenka leci od 3:00 bodajże :D ;>


aaa ps. lubię komiksy.

18.06.2011, 09:57

To co? Jakie szanse na zakup Czasem na MFK?

18.06.2011, 08:57
julka
lubię czytelnicze cykle i "czasem" też lubię, Stuhra ;) A poza tym 8:35 w sobotę to przecież środek dnia.