.blog






04 kwietnia 2011 Łódź wiosną komentarze (6)




Dziś zlepek rzeczy, przy rysowaniu których opalam się na wiosnę, a okno mam na 3/4 ściany, w tym bezpośrednio za ekranem, co swoją drogą dobrym rozwiązaniem nie jest. 1. "Czasem" do scenariusza Grzegorza Janusza, projektuję 14 stronę. 2. "Wszystko zajęte" do spółki z Lagu, tutaj już rachunki są większe, więc odpadam i nie liczę. 3. "Tydzień pod kreską" - za moment powinien pojawić się mój najnowszy komentarz. Zapraszam na stronę Łukasza Grassa. 4. Film pierwszoroczny. Ostatnio absorbuje większość czasu "na rysowanie". Animowanie zaczyna mi się podobać, tylko blogowa kategoria "film" wciąż wygląda nie za bogato. 5. A to tak dla siebie, z okazji, że postanowiłem w niedzielę wstać przed 8 rano. W czytaniu książek lekki zastój - po skończeniu "W ciemność" McCarthy'ego zacząłem "Pożegnanie z bronią", ale znajduję na Ernesta średnio po pięć minut dziennie. Jeśli chodzi o Komiksowo, byłem ostatnio na premierze "Scientii Occulty" i było bardzo przyjemnie. A Łódź wiosną? Nie narzekam.




06 kwietnia 2011 Duplast IV komentarze (7)



Studio Marusarzówny prezentuje swoją najnowszą produkcję i marszczy czoła.



10 kwietnia 2011 Bieszczady komentarze (6)


Na rysunku chyba zejście z Wetlińskiej na podstawie zdjęcia z września minionego roku (kod przypominający ten wyjazd: Czarna - Larsson - cukiernia w Sanoku). Chciałem tylko powiedzieć, że ostatnio pojawiły się dwie bardzo fajne polskie płyty: "Baaba Kulka", czyli covery Iron Maiden, których słuchałem z youtube'a przez kilka ostatnich miesięcy, oraz "10 piosenek" Pablopavo. Równie podoba mi się postawienie sprawy obchodów roku Krzysztofa Kieślowskiego w artykule z ostatniego Newsweeka i mam nadzieję, że tekst Łobodzińskiego będzie początkiem jakiejś dyskusji. Streszczając dwie strony do jednego zdania: Kieślowski - każdy słyszał, każdy lubi, mało kto widział i analizował - wielkim reżyserem fabuł nie był. No zobaczymy. Ciekawi mnie to o tyle, że od początku studiów opalam się w kulcie Kieślowskiego. Osobiście próbowałem zarzuty autora przypisać jednemu z komiksów, który właśnie rysuję. Wnioski mieszane, nie wstrząsające.




11 kwietnia 2011 Bieszczady II komentarze (4)


Znów zejście z Wetlińskiej, wakacje 2010. Bardzo przyjemnie szkicuje się takie rzeczy. Trafiliśmy wczoraj z Lagu na manifestację postsmoleńską i elektryzujące wykonanie "Murów" w wersji, zdaje się, na perkusję i gitarę (nomen omen) elektryczną.




12 kwietnia 2011 Tytuł wpisu komentarze (4)



Szybko, bo w trzy tygodnie, przeszedłem okres fascynacji shoegaze'm, którego, tego okresu, bezpośrednim katalizatorem było Lost in translation. Niedługo zamierzam przetestować nową płytę Foo fighters, a tymczasem, za sprawą dzisiejszych zajęć na uczelni, słucham debiutu Fiony Apple. Aha, kompletnie nie mam pomysłu na tytuł wpisu.




16 kwietnia 2011 Projekt kolec lagu (6) - plansza komentarze (8)


♥ Fiona Apple - Shadowboxer



18 kwietnia 2011 Projekt kolec lagu (7) - moc komentarze (5)



No i tak to wygląda. Rozbuchana, ostatnia część tytułu oddaje mój obecny stan i nie ma to zupełnie związku ze zjedzeniem przez nas budyniu o smaku, tak, owszem, żelek.




19 kwietnia 2011 Kapitan Sheer - "Lampa" komentarze (2)


Klik

W kwietniowej Lampie ukazała się noniepółstronicowaaleprawie recenzja Kapitana Sheera (dziękuję za cynk). Ciekawie jest być recenzowanym obok Pablopavo, którego ostatnio słucham niemal codziennie. Korzystając z okazji, linkuję recenzję Jakuba Koisza, która przypadła do gustu mnie i Robertowi, a którą podesłał nam inny Robert.









Copyrights © Marcin Podolec 2007-2015

Blog powered by Ownlog.com & Fotolog.pl