.blog






04 marca 2009 Kapitan Sheer i kradzież komentarze (3)


Myślicie, żeby zgłaszać na policję? Scenariusz: Robert, rysunki wiadomo.





05 marca 2009 Kapitan Sheer i komiks komentarze (2)


Dzisiaj jestem i rysownikiem, i scenarzystą - czy to już środowisko komiksowe? Przy okazji jest to satyra na WSK 2009.





06 marca 2009 * * * komentarze (4)





08 marca 2009 Kapitan Sheer i lot komentarze (1)



Inspirowane Ikarem i jego wariactwami. Kapitan Sheer w tym tygodniu dwa razu zawinął do portu Motyw (bo po Drodze mu było) i raz uzupełniał słodką wodę na Gnieździe.



11 marca 2009 Stand komentarze (6)



Zgapiłem rzecz od godai'ego i makowca. Mimo że jest to totalna amatorka i zarwałem przez nią poprzednią noc, jestem całkiem ucieszony z efektu. Aha, wam też bosman po prawej wydaje się grubszy od tego po lewej..?



12 marca 2009 * * * komentarze (3)


Jestem kurewsko dumny z tego obrazka.





15 marca 2009 Drugie urodziny komentarze (2)


No więc.. ee.. jak ja to miałem.. cóż, chciałem ..chcę! podziękować wszystkim czytelnikom. I już.





16 marca 2009 powsk komentarze (2)



Spotkanie z Mikropolis.



Autografujący Cesar Ferioli.



Komitywa. Kolektyw, chciałem napisać. W tle godai.



Filip pociska mi Tanka, Jeż w tym czasie chyba szuka cygarów.



Trust wrysowuje się do zeszytu Łukasza z Motywu (dzięki za znaczek).



"Sala potu" to stan ducha, zgadzają się Dominik (Ziniol) i Radek (Hanami).



Uni Oesterle dawał autografy blisko pięć godzin. Ostatni dla mnie.



Śledziu podpisuje mi Wartości, obok redaktorzy Wraka i Motywu.



Bitwy prowadzi Gonzo, przy sztaludze Marek Lachowicz.



Panorama imprezy.



Ekipa zamykająca lokal, czyli m.in. Bartek Szymkiewicz i Maciek Łazowski (dzięki za wlepę) oraz Daniel Chmielewski (dzięki za przechowanie). Tyle relacji.





17 marca 2009 Dzień 1 komentarze (6)



Przybijam wirtualną piątkę wszystkim, którzy tak jak ja wywieźli z Warszawy praktycznie same pozytywne wrażenia. Mnie też się na imprezach podobało. Weekend ten dał mi sposobność do zestawienia paru pomysłów i przemyśleń, a naładowany komiksową mocą, rzucam (głównie) sobie wyzwanie: stworzenie albumu komiksowego w 50 dni. Zaczynam dzisiaj. Przebieg prac będę przedstawiał na bieżąco na blogu. Mam nadzieję, że mnie wspomożecie w moim postanowieniu. Aha, to będzie czysty fristajl. Takie rzeczy wychodzą najlepiej.

...chyba.



18 marca 2009 Kapitan Sheer i włosy komentarze (1)



Plansza powstała jako szósta w serii, pojawiła się premierowo w RRY #2. Scenariusz: Robweiller. Jutro sprawozdanie z przebiegu Projektu 50.



19 marca 2009 Dzień 3 komentarze (6)



Trzecia strona komiksu. Soundtrack zapewnia Pidżama. Trzy dni, dwie i pół strony. Za wolno, za mało. Chlip.



21 marca 2009 Dzień 5 komentarze (9)



Piąty dzień i trzecia plansza. Beznadzieja po prostu. Tę stronę rysowałem dwa razy, czyli jakbym już cztery zrobił. Ot, stałem się kapryśny i poprawiam sam siebie po kilka razy. 

Jakby co, mam przygotowane jeszcze inne usprawiedliwienia: nowego Sheera robiłem i nad Sanem byłem. Na bilardzie też. I na chipsach. Pizzę jadłem. I mecz oglądałem...



26 marca 2009 Kolcozwierz komentarze (5)






Takie rzeczy teraz musiałem (i w sumie chciałem) robić. Ślimak występuje nawet w kilku rozmiarach i wariacjach kolorystycznych.



27 marca 2009 Kapitan Sheer i umowność komentarze (5)



Oto jedenasty odcinek. Trochę zapomniałem, jak się rysuje postać Sheera :< Mimo to pragnę zauważyć, że krótka przerwa od pędzelka (bo projekt 50 rysuję głównie cienkopisami) pozwala odzyskać frajdę z rysowania tymże. Historyjka oparta jest oczywiście (?) na grze ciepło-zimno.



28 marca 2009 Dzień 12 komentarze (4)



Dobrze policzyłem, który to dzień? Choroba osłabia moją zdolność koncentracji, więc *psik* o wpadkę nietrudno. W rysowaniu tej strony dzielnie wspierała mnie rodzima muzyka i trochę francuskich klimatów. Nie jestem pewien, czy już o tym nie pisałem, ale słuchając muzyki przy rysowaniu, zaczynam sobie kojarzyć *kaszl* wykonawców z moimi komiksami. I tak, dzięki Pidżamie dałem radę narysować komiks "Bezdany", do dziś ta muzyka zapewnia mi odpowiedni nastrój do tworzenia. Natomiast przy tworzeniu "Ser-ca" zasłuchiwałem się Heyem i teraz boję się czasami włączać heyowe tracki... W najbliżej przyszłości chcę spróbować rysowania przy dźwiękach power metalu, zobaczymy czy da radę. *smark*



31 marca 2009 Kapitan Sheer video 1 komentarze (5)




Tumtum, tumtum... Na filmikowy pomysł wpadliśmy wczoraj wieczorem z Robem. Komputer kilkanaście razy odmawiał współpracy, ale oto jest. Ta-dam. Fajna zabawa, takie video robić. Dodaję do jukeboxu.








Copyrights © Marcin Podolec 2007-2015

Blog powered by Ownlog.com & Fotolog.pl