24h po Stanie



Na mieście (choć znalazłem tylko w jednym czy dwóch
miejscach) można było spotkać takowe plakaty. Przy
wejściu do Cafe Szafe, gdzie było spotkanie, wisiały
jeszcze inne postery, takie niebieskie ze zdjęciem Stana.



Zanim przyszedł prowadzący (Karol Konwerski) autor
Usagiego wpisał się do paru albumów. Tu: przy pracy.




Tworzenie z bliska - pół minuty i mamy królika-samuraja.



Tutaj: po pracy. Stan jest wyraźnie zadowolony z efektu.



Ten pan z lewej to tłumacz. Po pierwsze nie rozumiał
prawie w ogóle terminów komiksowych, jak chociażby
"i n k e r". Ink - tusz, pamiętajcie. Po drugie nie mówił
po polsku za dobrze. Kto nie rozumiał tego, co sam Stan
opowiadał, ten niewiele mógł wynieść ze spotkania :)



A tu mamy panoramę: tłumacz, Stan i po prawej Karol
Konwerski. Prowadzenie było sympatyczne, pytania
w sumie celne, no i publiczność też mogła zabrać głos.



Ooooo: a tutaj daję Stanowi mój (niżej opublikowany)
fankomiks. Zdjęcie trochę rozmazane, ale po prostu
tego uśmiechu nie mogłem pominąć! Stan przeczytał,
chyba zrozumiał, po czym uśmiał się serdecznie. I git!



Też trochę rozmazane... ale jak cenne! Duży człowiek
- mały człowiek, mały komiksiarz - wielki komiksiarz.



Na koniec zdjęcie tłumu, który od razu skojarzył mi
się z jednym paskiem Ke? komiksu, o spotkaniu ze
Stanem właśnie. Dobrze, że byliśmy w czołówce... :)

Relacja merytoryczna, czyli tuzin pytań i odpowiedzi:

1) Czy królik jako samuraj nie budzi zastrzeżeń wśród
czytelników (chodziło zapewne o niepoważne
potraktowanie kultury japońskiej)?
- Królik (zając, według tłumacza) w kulturze japońskiej
jest zwierzęciem jak najbardziej pozytywnym i lubianym,
więc nie ma żadnych negatywnych reakcji.

2) Czy powstanie film z Usagim?
- Były różne plany: od filmu kukiełkowego, przez
animowany, po taki z prawdziwymi aktorami, lecz
na razie osoby, z którymi jest podpisany kontrakt
na sfilmowanie Usagiego, nie podjęły większych
starań w sprawie realizacji tego projektu. Umowa
z nimi gaśnie za 3 miesiące i wtedy może ktoś inny
podejmie pomysł.

3) Czy powstanie gra z Usagim?
- Nie ma filmu, więc gry też nie będzie (choć dawno,
dawno temu już jedna powstała).

4) (Moje pytanie) W pierwszych tomach Usagiego
styl rysowania był zupełnie inny, niż w późniejszych.
Pierwsza kreska była na oko bardziej czasochłonna.
Czy to właśnie przez brak czasu zmieniłeś styl
rysowania? Był to krok zamierzony, czy stało się
tak na skutek naturalnej ewolucji kreski?
- Kiedy zobaczyłem niedawno historię narysowaną
przeze mnie ~20 lat temu, złapałem się za głowę
i zapytałem sam siebie: "Czemu ja tak to wtedy
robiłem?". Myślę, że to naturalna ewolucja. Dla
mnie zmiana była niezauważalna, dopóki nie
porównałem sobie początkowych prac z nowymi.

5) Czy zaplanowałeś już, jak zakończy się saga?
- Od początku perypetie Usagiego były historią
długą, która jednak wtedy składała się z początku,
środka i końca. Usagi miał zginąć w jakiejś super-
honorowej walce, jednak już dawno porzuciłem
myśl o końcu serii.

6) Nie czujesz już zmęczenia materiałem? Mógłbyś
kiedyś przestać rysować Usagiego?
- Nie! Nigdy! Robię to od 25-ciu lat i zamierzam
rysować Usagiego przez kolejne ćwierć wieku.

7) Czy tworzysz coś poza przygodami Usagiego?
- Tak, raz do roku tworzę jakiś inny projekt. Raz
były to Star Wars, wcześniej Simpsonowie, niedawno
narysowałem Hulka... w stroju samurajskim :o))

8) (Pierwsze pytanie na spotkaniu) Stan, pewnie
pytano cię o to już setki razy... Czemu bohater
jest królikiem?
- Usagi powstał przez przypadek - nabazgrałem
sobie kiedyś królika-samuraja w sketchbooku
i bardzo mi się ów bohater spodobał. Poza tym,
inspirację do powieści bardzo często czerpię
z pooglądanych filmów i przeczytanych książek.

9) Ile w swojej karierze zawdzięczasz szczęściu,
talentowi i pracy?
- Cóż, największy udział w mojej karierze na
pewno ma szczęście. Pracować oczywiście trzeba
sporo, a talentu... pewnie troszeczkę w tym było.

Na poprawienie humoru: dwa pytania od chłopaków
siedzących koło mnie:
10a) Czy Mariko będzie z Usagim?
10b) Czy Usagi przyzna się Jotaro, że jest jego
ojcem?
...w obu przypadkach odpowiedź była jednakowa:
- *Łi!* Nie mam pojęcia!

11) Dla kogo tworzysz swoje komiksy?
- Dla jednej osoby - dla siebie. Tylko i wyłącznie.
Tworzę historie, które sam chciałbym przeczytać.
Jeśli innym podoba się Usagi, to mogę się tylko
cieszyć.

12) Czy twoje dzieci są fanami Usagiego?
- Mój syn jest fanem, ponieważ jego koledzy zaczytują
się w Usagim i wiedzą, że autor jest ojcem ich kumpla.
Mój syn musi po prostu interesować się Usagim! Moja
córka czyta mangę, a żona ostatnio w ogóle nie ma czasu
na czytanie. Cóż... wychodzi na to, że w moim domu
jestem jedynym czytelnikiem Usagiego! :o))

Ekhem. Dziękuję za uwagę.

PODPIS:

Komentarze:

22.04.2008, 21:50
Rob
Urocze te zdjątka, a ten podpisik o ludziach i komiksiarzach dużych i małych po prostu roztopił moje kamienne serce.

22.04.2008, 20:47
kmh
Zdjęcie jak przytulasz się ze Stanem niszczy:)

Moje zdjęcie sprzed 4 lat ze stanem też jest rozmazane, fatum:/

22.04.2008, 18:44
alicja
kyaa, Sakai-sensei! >3
fajowo, fajowo. szczególnie Kolce-Sensei i różnica wzrost >3 *me by chciało posłuchać jak Sakai-san mówi po angielskuuuu, awww* xD no ale jakby me zobaczyło Skośnego (mimo że nie bishie ani shotę) to by było niebezpieczneee. nie mniej, Alicja się cieszy z Kolcowego szczęścia i uścisku zazdrości :3