.blog






18 czerwca 2013 Fugazi - 115 stron komentarze (0)



Hej. Jest ciężko, ale fajnie. Pozdrawiam!




06 czerwca 2013 Fugazi - 100 stron komentarze (1)



Proszę klikać w obrazek po większą wersję

Jak w tytule. Bywa ciężko. Cieszę się z tej liczby. I pozdrawiam!




08 maja 2013 Fugazi - 2 miesiące pracy komentarze (5)


Dziś mijają dwa miesiące, odkąd zacząłem rysować "Fugazi Music Club". Teraz będzie szczerze. Przy żadnym z albumów nie miałem tylu kryzysów. W międzyczasie trochę podróżowaliśmy z dziewczyną: przed czesko-polskimi City Stories odwiedziliśmy Pragę, w czasie majówki jeździliśmy po okolicach Jarosławia, zahaczając m.in. o cerkiew św. Paraskewy w Radrużu (dawniej zapuszczoną i mroczną, dziś odrestaurowaną i obiletowaną, odrobaczoną z części dawnego uroku) i leśną kaplicę w Nowinach Horynieckich. Były to bardzo inspirujące wyjazdy, z których wracałem zmotywowany do pracy. Kultura Gniewu stworzyła mi bardzo korzystne warunki do rysowania, wypłacając co miesiąc pewne honorarium i recenzując partie materiału. Mimo wciąż nawracających zwątpień i załamań, gotowe są 73 strony komiksu, wobec czego ostatnio trzyma się mnie myśl, że muszę mieć kręgosłup 50-latka. Brakuje mi dawnej aktywności na blogach innych rysowników, którzy chętniej dzielili się postępami prac, co dodawało poczucie, że wszyscy gdzieś tam siedzą, coś tam dłubią i że może wyniknąć dyskusja, która nie będzie kolejnym szydzeniem z okładki albo recenzenta. Jasne, produkujemy kolejne albumy, coraz nowocześniej skomponowane, ale od jakiegoś czasu mam wrażenie, że upadł duch w Komiksowie, bawimy się w hasła i rankingi. Może źle szukam? Chwile zwątpienia przy rysowaniu to oczywiście moja własna sprawa, ale przemyśleniami dzielę się publicznie. Przykro, że facebook zabija kolejne blogi. Towarzystwa dotrzymuje mi od dwóch dni album "Olbrzym", ładnie trafiający w lepką wiosnę, do ściągnięcia za darmo ze strony skwer.org

PS Na szczęście, przez większość czasu album powstaje radośnie i bezboleśnie.




06 maja 2013 Fugazi - 60 stron komentarze (0)


Proszę klikać w obrazek po większą wersję planszy

Prace nad albumem trwają. Gotowa jest już pierwsza część historii. Pojutrze miną dwa miesiące rysowania.




24 marca 2013 Fugazi - 25 stron komentarze (5)



Proszę klikać po większą wersję planszy

Prawdopodobnie jestem najwyższym na świecie rysownikiem, któremu udało się przepołowić piórko do tabletu, przy próbie reperacji zniszczyć je doszczętnie, a następnie zamówić nowe, zrobić przelew, po czym dostać mail od sklepu, że jednak towaru brak. Kurtyna.




16 marca 2013 Fugazi - 15 stron komentarze (3)


Proszę klikać po większą wersję planszy

Strona 11 z 15 gotowych - nie do końca legalny koncert na środku blokowiska w Osiedlowym Domu Kultury przy Siedmiogrodzkiej 11 w Warszawie, sierpień 1991 (miałem wtedy 2 miesiące).




12 marca 2013 Fugazi - 8 stron komentarze (3)


Proszę klikać po większą wersję planszy

Hej! Prace nad "Fugazi Music Club" trwają - narysowane jest 8 stron. Oficjalnym hymnem do pracy stała się piosenka Voo Voo, które to zresztą wystąpi w naszym komiksie w towarzystwie... prawdziwej krowy. Do zobaczenia wkrótce! I oby "co niepozmywane, samo zmyło się"... :)




09 marca 2013 Fugazi s. 1 komentarze (1)



Proszę klikać po większą wersję

Słowo się rzekło - ruszyła produkcja komiksu "Fugazi Music Club". Dziś narysowałem pierwszą stronę, tę oto powyżej. Album powinien powstać za niecałe pięć miesięcy. Trzymajcie kciuki i zaglądajcie na bloga, chciałbym aby nowe plansze i kadry pojawiały się w miarę często :)




04 marca 2013 Fugazi Music Club komentarze (6)







Od jakiegoś czasu chodziła za mną idea zrobienia komiksu-wywiadu związanego z muzyką. Plany rozbiły się m.in. o menedżerski mur. Jakiś czas później Wydawca, wtajemniczony w moje zamiary, przerwał mi swoim telefonem seans "Wściekłych psów" i oznajmił: "Marcinie, mam świetną historię, dużo różnych wstawek, wiesz, jak u Tarantino."

Ahaaaa.....

"Wiesz, czym był warszawski klub Fugazi?"

Nie wiedziałem.

Teraz już wiem. Jestem po kilku spotkaniach z jego założycielem i razem z Kulturą Gniewu szykujemy dla Was około 200-stronicowy album*. Premiera wrzesień/październik. Wczoraj rozmieściłem scenariusz na strony, dziś wziąłem się za storyboard, pojutrze komputer wraca z naprawy i zaczynam rysowanie. Byłem dziś z wizytą u Roberta Popieleckiego, z którym pracujemy nad różnymi rzeczami, pogadaliśmy, pożyczyłem kilka komiksów... Nie czułem takiego entuzjazmu od czasów gimnazjum i wczesnego liceum. Zupełnie magiczny czas. A może wiosna?

*Historię tę początkowo miało narysować 22 rysowników.






Następne >>



Copyrights © Marcin Podolec 2007-2015

Blog powered by Ownlog.com & Fotolog.pl