.blog






20 czerwca 2010 Kapitan Sheer na BFK komentarze (4)



26 czerwca 2010 - premiera Kapitana Sheera podczas Bałtyckiego Festiwalu Komiksu w Gdańsku. O godzinie 16:00 zapraszamy na spotkanie z Michałem Śledzińskim, Januarym M. Misiakiem i nami, twórcami Sheera.
27 czerwca 2010 - od 13:00 do 14:00 razem z Robertem prowadzimy warsztaty z niekonwencjonalności w kontruowaniu plansz.

Jako ilustracja do wpisu występuje tymczasowe logo Kolorowych Zeszytów!



17 czerwca 2010 Kapitan Sheer - naklejki komentarze (10)





Mam 20 naklejek do rozdania. Ponad 20 nawet. Dzień jest miły i świeci słońce.



28 maja 2010 Wejście do galerii komentarze (6)



Przyznaję, kłamałem wczoraj, oto apdejt. Przedstawiam rysunek, który w albumie otwiera galerię gościnnych rysunków. A album będzie miał premierę podczas czerwcowego BFK w Gdańsku. Już raczej na pewno. Nie zapeszam, idę grać w kosza :o))

PS. Świeci słońce. Was też to dziwi?





23 maja 2010 Kapitan Sheer na Top Shelf 2.0 komentarze (9)



Irrepressible Bosun, hem. Kapitan Sheer jako drugi komiks z Polski (po "Samolocie" D. Gizickiego i M. Lachowicza) pojawił się na podstronie wydawnictwa Top Shelf. Poprawki przesyłano nam przez dwa miesiące, a okazało się, że to kilka słów. Pomimo korekty, małe literówki musiały się wkraść, musiaaały. W pakiecie plansz na Top Shelf 2.0 możecie zobaczyć "Kobietę" i "Serce" w nowych odsłonach graficznych, "Deszcz" przed serią drobnych poprawek plus "Młodość", "Otyłość", "Włosy" i "Rzeczywistość, wszystko po angielsku, oczywiście. Jeśli o mnie chodzi, skończyłem matury (o czym napiszę kiedyś więcej), zaliczyłem imprezę końcoworoczną (2 interwencje policji, jeden lekko pobity), a słucham piosenek z "Metra", na którym byłem w Rzeszowie chyba dwa tygodnie temu. Moja faworytka to "A ja nie", ale nie w wersji Janowskiego.

...irrepressible Bosun, hem-hem.



19 maja 2010 Kapitan Sheer - Raport III komentarze (6)



Gips z nogi, nodze lżej. Boli, ale chodzę, podskakuję nawet z lekka, bo czasem słońce zaświeci. Mam komórkę zastępczą. Drukarka w naprawie. Oddałem ją do serwisu z ryzą papieru w środku, to taka akcja w moim stylu. Końcowe prace nad Sheerem trwają. Być może czerwiec jest osiągalny, ale nie zapeszam. Z rozpędu wrzucam kilka zajawkowych kadrów z komiksu. Niedługo kolejny sheerowy apdejt. Tymczasem wydaje mi się, że to najwyższy czas, by zająć się problemem in vitro, eutanazji, wojny nuklearnej, ekologii, chorób XXI wieku, niewolnictwa, korupcji i głodu w kontekście jutrzejszej rozszerzonej matury ustnej z angielskiego. Ale pewnie źle mi się wydaje, heh.



30 kwietnia 2010 Kapitan Sheer ma wydawcę! komentarze (25)



www.kg.blog.pl/komentarze/index.php?nid=14897959

Zapowiadana ważna informacja: podczas Festiwalu Komiksowa Warszawa Kapitan Sheer został przygarnięty przez jednego z polskich wydawców. Mam nadzieję, że cieszy Was ta informacja tak jak mnie i Roba (choć nie wierzę, by cieszyła Was do tego stopnia:). Reszta planszy (z logo wydawcy) zostanie odsłonięta w przyszłym tygodniu. Do tego czasu ja pouczę się do matury, a Rob będzie udawać, że nie wie, o czym mowa. Tych, którzy już wiedzą, uprasza się o udzielanie wymijających komentarzy.



16 kwietnia 2010 Bosman I Kolorowy komentarze (5)



"Kurcza noga" to jedno z powiedzonek mojej babci. Tej samej, która właśnie ukradła mi 50 złotych. Już za tydzięń będę w Warszawie. Bardzo super perspektywa. Decyzji w sprawie wydania Sheera wciąż nie ma.





10 marca 2010 Kapitan Sheer - koniec motywatora komentarze (6)



Pierwszy odcinek Kapitana Sheera powstał 22 stycznia 2009 roku. Poszukiwałem wtedy jakiejś prostej formy (myślałem o gadających patyczkach), by na blogu i tylko na blogu wrzucić od czasu do czasu jakieś poboczne przemyślenie. Wcześniej narysowałem kilka szczurów do scenariuszy Robweillera, akurat byłem po lekturze jakiegoś morskiego netkomiksu, oglądałem też Mouse Guarda. Na fali młodzieńczego niezadowolenia z kształtów świata, postanowiłem stworzyć postaci nudne, jakby bezkształtne, które nigdy nie będą się uśmiechać. Padło na szczury. Nazwę wymyśliłem tworząc wariacje słowa "ser". Nazwa przy okazji musiała mi zająć nieco mniej niż 6,5 cm, czyli musiała nieźle pasować do logo. Zdecydowałem się na szarości dla podkreślenia nijakości. Na WSK 2009 miałem gotowych 10 plansz. Z czasem szczury zaczęły się uśmiechać, a ja zacząłem coraz bardziej eksperymentować formą. Dziś plansz jest 70, mamy 10 marca 2010. Komiks powstawał przez 423 dni. Był publikowany w ponad 10 miejscach.

Dziękuję wszystkim kibicom i Robert też dziękuje.
Będziemy informować o dalszych losach komiksu.



09 marca 2010 Kapitan Sheer - ostatnia strona komentarze (10)



Zostało trochę pobocznej roboty jak poprawianie tekstów czy niektórych kadrów, całość poleci do wydawcy końcem tygodnia, zacznie się obgryzanie palców (paznokcie już mi się kończą) i czekanie na werdykt, ale...

AAAAAAaaaa, rysuję ostatnią planszę!

(na zdjęciu oryginały wszystkich stron. Chyba jestem podekscytowany.)



08 marca 2010 Kapitan Sheer - miniprzytulak! komentarze (6)





Moją koszulę z futerkiem wewnątrz w Subiektywnym Rankingu Rzeczy Sympatycznych wyprzedziła dziś kłębiasta wersja Kapitana Sheera! Autorce dziękuję jeszcze raz, publicznie ogłaszam, że twór jest superowy, co zresztą widać. Na pierwszym zdjęciu Kapitan i ja, czyli fotografia rodzinna, na drugim spotkanie z czeskim kolegą (w pozycji, co także widać, dwuznacznej). Nie dostałem zgody na publikację zdjęcia z puszką* oraz kościotrupem** - trzeba dbać o poprawny wizerunek.

* - po sardynkach
** - akwariowym





<< Poprzednie Następne >>



Copyrights © Marcin Podolec 2007-2015

Blog powered by Ownlog.com & Fotolog.pl