.blog






07 listopada 2010 W poszukiwaniu (...) czasu komentarze (1)



Mały wgląd w to, jak szukam odpowiedniej do nowego komiksu techniki. // Widziałem ostatnio trzy dokumenty, a o dwóch napiszę. Pierwszy, "Człowiek, który pokonał Pentagon" (2009), zobaczyłem w ramach Watch Docs. Daniel Ellsberg skserował z rodzinką trochę dokumentów TOP SECRET i opublikował je w amerykańskiej prasie, co przyczyniło się do wzrostu niepokoju społecznego i podjęcia ostrej debaty na temat obecności Amerykanów w Wietnamie. To typowo ciachany dokument z gadającymi głowami, ale naprawdę trzyma w napięciu. Świetną rzeczą są nagrania rozmów telefonicznych Richarda Nixona. Drugi, który właśnie przed chwilą obejrzeliśmy ze współlokatorami, "Czekając na sobotę" (2010), to polski film o nudzie, a konkretnie o tym, jak wpływa na młodzież na wsi i jak wokół niej organizuje się życie w kilku miejscach w Polsce. Największe wrażenie robi przesunięcie znanych nam standardów o kilka pięter w dół i świadomość, że to przecież tutaj, u nas, za rogiem. Oba polecam i wracam do rysowania. Najbardziej odpowiada mi ostatnia wersja kadru, ale jeszcze okaże się, czy przejdzie. Dam znać. PS. Fajna (tak, fajna) pogoda ostatnio. W Łodzi nie rozmawia się o pogodzie tak często jak w Jarosławiu. W Łodzi rozmawia się o tym, kto mówi "na pole", a kto "na dwór". Interesują nas sprawy naprawdę ważne. Tiririri.




13 listopada 2010 x tke er tom komentarze (5)



Parę dni temu, po inkowaniu trzeciej strony nowego komiksu, zostało mi trochę rozlanego tuszu i postanowiłem go spożytkować, stąd ten obrazek.

Tak się złożyło, że widziałem w życiu tylko cztery horrory, z których dwóch nie uznaję za pełnoprawne filmy grozy, więc zostają dwie pozycje: "Wilkołak" i "Koszmar z ulicy Wiązów". Naprawdę ciężko zdecydować, który bardziej mnie rozbawił. Chyba jednak chowanie się przed wilkołakiem do namiotu było bardziej zabawne niż hm.. nawet nie pamiętam, co mnie tak bawiło w "Koszmarze...". Nie świadczy to za dobrze albo o mnie, albo o filmie. Na własne potrzeby będę utrzymywać, że o filmie. Piszę o horrorach i nie-horrorach, bo wczoraj, by móc zestawić z "Wywiadem z wampirem", obejrzeliśmy "Draculę" Coppoli. Osobiście jestem za "Wywiadem...". Jako dodatek włączyliśmy "Draculę - wampiry bez zębów", parodię wiadomo czego. Nie polecam: czerstwa, powolna i śmieszna zdecydowanie za rzadko. Szkoda czasu, który można było poświęcić na narysowanie ćwierci czwartej strony nowego albumu (zacząłem uznawać ćwierć strony za pełnowartościową miarę odkąd rysuję na A3).

Chyba tracę rozpęd do pisania na blogu. Więcej rysunków, mniej gadania! (?)




14 listopada 2010 Nosowska mówi komentarze (10)


Pamiętam tylko, że była wtedy wiosna, wiadomo maj, te sprawy.

Dodam tylko, że kadr w wersji czarno-białej najpewniej pojawi się w nowym albumie.




15 listopada 2010 "Fabryka atramentu" na Esensji! komentarze (3)



Hej :) dzięki uprzejmości Esensji po kliknięciu w obrazek możecie przeczytać cały komiks pt. "Fabryka atramentu". Scenariusz (a właściwie tekst, który adaptowałem) napisał Michał Prochownik, cholernie zdolny mistrz prozy na Digarcie. Zapraszamy do lektury. Na stronie Esensji możecie kliknięciem powiększyć poszczególne strony, w pomniejszeniu czcionka może być problematyczną kwestią.






22 listopada 2010 Ciekawostki komentarze (3)





Ciekawostka #1. Na uczelni coraz więcej roboty! Czyli coraz mniej czasu na własne produkcje. Czekam na wolną chwilę i wracam do rysowania albumu.

Ciekawostka #2. Światło dzienne ujrzały prawnicze poradniki z moimi rysunkami. Jadą w Polskę w skromnym nakładzie... 500 000 sztuk.

Ciekawostka #3. Na 12. stronie magazynu sic! przeczytać możecie kolejną recenzję "Kapitana Sheera". Wystarczy kliknąć w drugi obrazek.




25 listopada 2010 Idę sobie komentarze (3)



...i wracam w grudniu z nowymi rysunkami! Nie mam na dziś obrazka, więc wrzucam to zdjęcie, które zresztą bardzo lubię. Zrobiłem je w tym roku w Bieszczadach. Fajne wakacje.









Copyrights © Marcin Podolec 2007-2015

Blog powered by Ownlog.com & Fotolog.pl