17 XI - dziś postanawiamy z Robertem, że Kapitan Sheer będzie miał 70
stron + dodatki; do końca rysowania albumu zostały 42 plansze

19 XI - do końca już (tylko) 39 stron

23 XI - połowa (35 plansz) albumu gotowa! A jakie guest arty znajomi
podsyłają, to głowa mała :o))

1 XII - Sheera dobrze rysuje się przy muzyce Dave'a Brubecka

4 XII - w poniedziałek odwiedzamy kolorowezeszyty.pl

24 XII - wczoraj, po krótkiej przerwie, powstały dwie nowe plansze

17 I - jakoś uznałem, że 44 plansze to dobra liczba do odnotowania

28 I - yay, 46. To jak francuski album fantasy czy coś. Bolą mnie plecy.

3 II - jutro będzie 20 plansz do końca. A już niedługo mam ferie, więc...

7 II - to był Weekend z Sheerem. Nie wiedzieliście? Nie szkodzi, ja wiedziałem
i narysowałem 3 nowe plansze. Na każdą stronę przypadło po 4 kg słodyczy.



07 lutego 2010 - kolec inking - Grunwald komentarze (10)



Nie wiem, dlaczego nakręciłem tuszowanie akurat tego kadru. Nie pytajcie. Ale ma całkiem dużo szczegółów, więc trochę roboty z nim było! Mam nadzieję, że się filmik przyda, podoba i w ogóle inne pozytywne czasowniki na "p". Pozytywne, napisałem. Jest to pierwszy kadr z ostatniej strony Grunwaldu, filmik nakręciłem już jakiś czas temu, ale dopiero dzisiaj pokonałem nowy system operacyjny w kategorii montowania nagrań, z czego jestem bardzo dumny i zmarznięty. Na noc gaśnie mi ogrzewanie w pokoju. Właśnie tańczę. Na siedząco. Jest mi ciepło, jest mi ciepło, jest mi cieeepłooo...

Tak, pomalowałem się markerem po palcach jak ostatnia sierota.



05 lutego 2010 - Bałwanki komentarze (11)



I teraz to mi smutno.

(a w nawiasie info-tło: już tylko 19 sheerów do końca, czytam rozmowy z katem, muzyka dziwnie mnie nie cieszy od paru dni, jem dużo słodyczy i więcej słodzę, przesłuchałem trzech panów w łódce, buty mi przemakają, nie ma dzisiaj premiership, garbię się bardziej niż zazwyczaj, boli mnie głowa, a świat mnie nie kocha, ale najważniejsze, że nie marudzę)



31 stycznia 2010 - 330. Kapitan Sheer - raport II komentarze (7)



Obiektywnie patrząc na te 40parę plansz, obecnie powstają najlepsze graficznie odcinki, oceny treści się nie podejmę. Nawet trochę żałuję, że nie mogę (samokontrola taka) wrzucić tutaj fragmentów nowych stron, ale chcę, żeby album, jeśli wyjdzie, mógł czymś zaskoczyć. I znowu obiektywnie na rzecz spoglądając, przewiduję zaskoczenia... ze 3 przynajmniej. Mam nadzieję, że wszystkie pozytywne. Odkąd skończyłem pracę nad Grunwaldem, odciąłem się od paru pomniejszych spraw i teraz sprawa Sheera znów posuwa się regularnie do przodu. Nie traćcie cierpliwości!

PS. Jestem tak wstrząśnięty konstruktywnym wykorzystywaniem przez siebie tej niedzieli, że nie mogę w to uwierzyć. Niniejszym zapieram się trzykrotnie (raz i dwa, i trzy) wiary w swe możliwości organizacji czasu.

...przeczytałem lekturę!





Poprzednie

[Copyrights Marcin Podolec 2007-2009]
Blog powered by Ownlog.com & Fotolog.pl