
Okazuje się, że przedwcześnie ogłosiłem sukces serwisanta. Straciłem część danych od sierpnia 2011 w górę, m.in. najnowsze 7 stron "Wszystko zajęte", pliki źródłowe drugorocznej animacji i trzecią stronę "Urobku". Jakby tego było mało, okazało się, że zgubiłem pendrive. Ponieważ również program do animacji odmówił współpracy, dziś znów miałem chwilę, żeby porysować dla siebie... :)

Dziś popsuł mi się komputer - dysk z komiksami, drugorocznym filmem, zleceniami, dokumentami. Oddałem supermaszynę do serwisu i, czekając na telefon z informacją dotyczącą diagnozy, nie poszedłem na zajęcia. W tym czasie wyspałem się, przeczytałem fragment dzienników Tarkowskiego, posprzątałem w pokoju, zjadłem megaobiad przyrządzony przez Asię, poszedłem na spacer i narysowałem powyższe stwory (bardzo odświeżające, od miesięcy nie rysowałem tak po prostu) przysłuchując się audycji Wojciecha Manna. Właśnie odebrałem komputer cały, zdrowy, naprawiony. No i co mam robić przez resztę dnia...?

G. Janusz z nagrodą Polskiego Stowarzyszenia Komiksowego za "Czasem"
Wczoraj podczas Festiwalu Komiksowa Warszawa Grzegorz Janusz odebrał dwie nagrody: dla najlepszego scenarzysty oraz za najlepszy polski komiks roku 2011 - "Czasem"! Dziękujemy!
<< Poprzednie




