
Dziś mijają dwa miesiące, odkąd zacząłem rysować "Fugazi Music Club". Teraz będzie szczerze. Przy żadnym z albumów nie miałem tylu kryzysów. W międzyczasie trochę podróżowaliśmy z dziewczyną: przed czesko-polskimi City Stories odwiedziliśmy Pragę, w czasie majówki jeździliśmy po okolicach Jarosławia, zahaczając m.in. o cerkiew św. Paraskewy w Radrużu (dawniej zapuszczoną i mroczną, dziś odrestaurowaną i obiletowaną, odrobaczoną z części dawnego uroku) i leśną kaplicę w Nowinach Horynieckich. Były to bardzo inspirujące wyjazdy, z których wracałem zmotywowany do pracy. Kultura Gniewu stworzyła mi bardzo korzystne warunki do rysowania, wypłacając co miesiąc pewne honorarium i recenzując partie materiału. Mimo wciąż nawracających zwątpień i załamań, gotowe są 73 strony komiksu, wobec czego ostatnio trzyma się mnie myśl, że muszę mieć kręgosłup 50-latka. Brakuje mi dawnej aktywności na blogach innych rysowników, którzy chętniej dzielili się postępami prac, co dodawało poczucie, że wszyscy gdzieś tam siedzą, coś tam dłubią i że może wyniknąć dyskusja, która nie będzie kolejnym szydzeniem z okładki albo recenzenta. Jasne, produkujemy kolejne albumy, coraz nowocześniej skomponowane, ale od jakiegoś czasu mam wrażenie, że upadł duch w Komiksowie, bawimy się w hasła i rankingi. Może źle szukam? Chwile zwątpienia przy rysowaniu to oczywiście moja własna sprawa, ale przemyśleniami dzielę się publicznie. Przykro, że facebook zabija kolejne blogi. Towarzystwa dotrzymuje mi od dwóch dni album "Olbrzym", ładnie trafiający w lepką wiosnę, do ściągnięcia za darmo ze strony skwer.org
PS Na szczęście, przez większość czasu album powstaje radośnie i bezboleśnie.

Proszę klikać w obrazek po większą wersję planszy
Prace nad albumem trwają. Gotowa jest już pierwsza część historii. Pojutrze miną dwa miesiące rysowania.

Proszę klikać po większą wersję obrazka
Razem z Kacprem Zamarło, który potrafi m.in. takie rzeczy, zaczęliśmy współpracę z programem Wszystko o kulturze, emitowanym co niedzielę w TVP2. Jesteśmy odpowiedzialni za oprawę graficzną zapowiedzi wydarzeń, przy czym ja stoję za rysunkami, a Kacper za kolorami i animacją. Jeśli formuła się przyjmie, najpewniej zagościmy tam na dłużej. Tak więc - zapraszamy do oglądania.
<< Poprzednie

